Materiał poniższy pochodzi z Biuletynu Informacyjnego nr 28, styczeń-marzec 2003 Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich - Oddział Stołeczny.

Redakcja: Danuta B.Łomaczewska i Zbigniew M. Chmielowski.


DANUTA B. ŁOMACZEWSKA

STANISŁAW OSTROWSKI

Ostatni Prezydent królewskiego stołecznego miasta Lwowa

 

 


Walkę o niepodległość kraju i rodzinnego miasta, w którym urodził się 29 X 1892 r., przejął po ojcu Michale, powstańcu styczniowym i Sybiraku.

Stanisław Ostrowski, absolwent lwowskiego V. gimnazjum, student Lwowskiego Uniwersytetu, nim w sierpniu 1914 r. zameldował się w 1. pułku piechoty l. Brygady Legionów, był członkiem Związku Walki Czynnej i Związku Strzeleckiego, w którym ukończył niższą szkołę oficerską. Zajęcia wojskowe nie przeszkadzały w studiach medycznych we Lwowie i częściowo we Wiedniu.

Służbę w Legionach przerwała choroba i pobyt w szpitalu. Po wyleczeniu, został przeniesiony do Kancelarii Lekarskiej w stacji Zbornej Legionów we Wiedniu, Przemyślu i rodzinnym Lwowie, gdzie pełnił obowiązki lekarza.

Gdy 1 listopada 1918 r. Rusini zajęli część Lwowa i kpt. Tatar-Trześniowski zorganizował opór w Szkole Sienkiewicza, Stanisław Ostrowski, w stopniu chorążego, przez trzy tygodnie walk o miasto, leczył rannych w szpitalu na Technice. Po ukończeniu studiów w czerwcu 1919 r. zostaje lekarzem batalionu w 38. pułku piechoty, a następnie - w r. 1920 obejmuje stanowisko naczelnego lekarza w 81, pułku piechoty Grodzieńskiej l. Dywizji Litewsko-Białoruskiej.

Podczas wojny z bolszewikami w r. 1920 jest naczelnym lekarzem ochotniczego 240. pułku piechoty Armii Ochotniczej, a po jej zakończeniu, wykłada w Szkole Sanitarnej 6. baonu Sanitarnego w rodzinnym mieście.

Za czyny wojenne został odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy, Krzyżem Walecznych, Krzyżem Obrony Lwowa, Odznaką l. Załogi Szkoły Sienkiewicza i Orlętami, a w okresie międzywojennym za służbę w Legionach i przynależność do Związku Strzeleckiego - Krzyżem Niepodległości. W r. 1922 przeszedł do rezerwy w stopniu kapitana.

Pierwsze lata niepodległości poświęcił Stanisław Ostrowski pracy naukowej na polu medycyny. W latach 1922-1925 został starszym asystentem Kliniki Dermatologicznej Uniwersytetu Warszawskiego u prof. dr. Franciszka Krzyształowicza. Powróciwszy do Lwowa, do roku 1928 był asystentem na dermatologii u prof. dr. Jana Tadeusza Lenartowicza. W tym też roku, spośród 11 kandydatów, wybrano Stanisława Ostrowskiego prymariuszem (ordynatorem) 150-cio łóżkowego oddziału dermatologicznego w Państwowym Szpitalu Powszechnym we Lwowie.

Lata międzywojenne poświęcił dr Ostrowski na pracę naukową i działalność społeczną. Owocem jego działań medycznych są liczne publikacje w wydawnictwa krajowych i zagranicznych, co w r. 1931 przyniosły docenturę na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Jana Kazimierza.

Od r. 1930 trzykrotnie został wybierany z listy BBWR posłem do Sejmu. W Komisjach i na Plenum sejmowym zabierał głos w sprawach zdrowotnych i bronił praw mniejszości narodowych.

Bodaj najważniejszą dziedziną działalności publicznej dr. Ostrowskiego była praca w samorządzie miasta. W r. 1934 został wybrany do Rady Miejskiej na wiceprezydenta Lwowa. Prezydentem był wówczas mgr Wacław Drojanowski (1) dobry administrator o mocnym charakterze. Obaj prezydenci dobrze rozumieli problemy miasta i jego mieszkańców. Doktor Ostrowski potrafił łagodzić, często podsycane przez skrajne ugrupowania nacjonalistyczne, napięcia i ułożyć zgodnie współżycie mieszkańców bez względu na religię czy narodowość. Tak było również w czasie pełnienia obowiązku prezydenta miasta, którym w r. 1936 został wybrany 44 głosami na 67 obecnych radnych. W Radzie Miejskiej współpracował z przedstawicielami mniejszości ukraińskiej: senatorem doktorem praw Włodzimierzem Decykiewiczem (2), posłem Włodzimierzem Celewiczem (3)) i prezesem UNDO dr. Kość Lewackim (4). Aresztowani jesienią 1939 r. przez NKWD, siedząc w więzieniu, dobrze wspominają współpracę z dr. Ostrowskim jako prezydentem miasta.

O radnym Włodzimierzu Decykiewiczu, Stanisław Ostrowski napisał: „Wśród Ukraińców, współpracowników w Zarządzie Miejskim, wybił się na czoło, był przyjacielem i doradcą, o dużej znajomości administracji, wzór taktu i umiaru"... Nie rozumieli tego śledczy sowieccy przesłuchujący prezydenta.

Obok pracy samorządowej, prezydent Ostrowski udziela się w rozmaitych stowarzyszeniach. Zostaje wybrany prezesem Związku Obrońców Lwowa, działa w Związku Legionistów, otacza opieką Związek Harcerstwa Polskiego i bierze udział w licznych patriotycznych uroczystościach.

W roku 1938 przypadała dwudziesta rocznica Obrony Lwowa. Obchody rozpoczęła 3. maja uroczystość złożenia w kościele Matki Boskiej Ostrobramskiej ryngrafów wotywnych od Związku Obrońców Lwowa, miasta Lwowa i cechów rzemieślniczych. Imieniem miasta ryngraf złożył Prezydent Stanisław Ostrowski. W listopadzie odbyły się główne uroczystości. Protektorat honorowy objęli: Prezydent RP prof. Ignacy Mościcki i marsz. Edward Rydz-Śmigły. Na czele Komitetu Wykonawczego stanął prezes Związku Obrońców Lwowa, Prezydent miasta i poseł na sejm doc. dr Stanisław Ostrowski.

Podczas tych uroczystości dzięki Zarządowi Miejskiemu otworzono w Czarnej Kamienicy (Rynek 14) Muzeum Obrony Lwowa i Bibliotekę Publiczną Miasta (ul. Hetmańska 20), nadano wielu ulicom nazwiska Obrońców Lwowa oraz umieszczono tablice pamiątkowe na budynkach związanych z listopadowymi walkami.

Bogaty program uroczystości listopadowych -ostatnie w wolnym, polskim Lwowie - utkwił na lata w sercach lwowiaków.

Za prezydentury Wacława Drojanowskiego i Stanisława Ostrowskiego powstało w mieście wiele budynków mieszkalnych w nowych dzielnicach. W ostatnich kilku latach przed wojną przyłączono do Lwowa szereg gmin podmiejskich, co powiększyło powierzchnię miasta o 32 km2 (prawie dwukrotnie), a zaludnienie wzrosło o 60 tys. mieszkańców. Zadbano o wygląd ulic, naprawiono jezdnie i chodniki, na budynkach położono nowe elewacje, uzupełniono skwery i ulice nową zielenią.

Rozbudowano linie tramwajowe i sieć wodociągową, doprowadzono elektryczność do okolicznych wsi i miasteczek. Troską Prezydenta i samorządu była opieka nad młodzieżą, szczególnie tą z biedniejszych rodzin, a także zmniejszenie bezrobocia. Uboższe dzieci objęto akcją dożywiania oraz wysyłką na kolonie letnie. Bezrobotnych zatrudniano przy pracach sezonowych wykonywanych na koszt miasta.

Wrzesień 1939 roku zastał Prezydenta Ostrowskiego we Lwowie. Mimo propozycji wyjazdu z miasta, pozostał w" nim „na dolę i niedolę". Te wojenne przeżycia prezydenta drukujemy w naszym Biuletynie, poczynając od nr 26. Natychmiast po zajęciu miasta przez wojska sowieckie, został prezydent „zaproszony" do dowódcy frontu gen. Siemiona Timoszenki (5) dla omówienia pracy Zarządu miasta. Nie pozwolono na wzięcie okrycia, zapowiadając powrót do pracy za kwadrans. Ten kwadrans sowiecki trwał dwa lata i zakończył się wyrokiem 8 lat pracy w łagrze.

Najpierw zawieziono Prezydenta do więzienia na Łąckiego, potem poznał od wewnątrz Brygidki, a po czterech tygodniach wraz z innymi aresztowanymi przewieziony został do głównego więzienia NKWD w Moskwie, na Łubiankę. Tam w rozmaitym towarzystwie, nieraz doborowym, czasem gorszym, przesiedział Stanisław Ostrowski dwa lata. Aby więzień zbyt nie przyzwyczaił się do „dobrych" warunków, przeniesiono Prezydenta na kilka miesięcy do Butyrek, gdzie dwa miesiące spędził w celi śmierci. Przez cały czas poddawany byt nieustannym, uciążliwym, a nieraz obraźliwym przesłuchaniom.

Wiosną 1941 r. z wyrokiem ośmiu lat łagru, wraz z innymi więźniami Butyrek, przywieziono Stanisława Ostrowskiego do Krasnojarska nad Jenisejem. Znajdował się tam wielki obóz przejściowy dla tysięcy aresztowanych, których następnie rozdzielono do poszczególnych łagrów. Nim to nastąpiło więźniowie mieszkali w namiotach i barakach otoczonych drutem kolczastym. Oczywiście musieli pracować fizycznie.

Prezydentowi Ostrowskiemu pozwolono na pracę lekarską, lecz jednocześnie musiał chodzić do wyrębu lasu, co było niezwykle wyczerpujące dla niedożywionego więźnia. Pobyt Stanisława Ostrowskiego w tym obozie nie trwał długo. Już w czerwcu 1941 r. z grupą więźniów przywieziono do „Czita-stroju" i Prezydenta.

W mieście Czita, około 600 km na wschód od Irkucka, utworzono centralny obóz zgrupowania łagrów i przedsiębiorstwo „Czita-stroj". Więźniowie tego „przedsiębiorstwa" budowali wytwórnie i fabryki, uprawiali ziemię na potrzeby obozów oraz wydobywali różne surowce: wolfram i molibden.

Stanisław Ostrowski jeszcze tego samego miesiąca został przeniesiony do oddalonego o około 200 km podobozu. W tym łagrze pracował jako lekarz w izbie chorych i w miejscowym ambulatorium. Gdy dowiedział się o umowie Sikorski-Majski oraz utworzeniu Armii Polskiej na ziemi sowieckiej, rozpoczął starania o zwolnienie z łagru. Dopiero w listopadzie, po nieustępliwych naleganiach, został odesłany do centralnego obozu „Czita-stroju" i wreszcie po kilku tygodniach starań, zwolniony.

Po długiej podróży dotarł do Kujbyszewa. Nie otrzymawszy pozwolenia od NKWD na pobyt, pojechał do Buzułuku, gdzie stało dowództwo armii polskiej. Stamtąd udał się do 6. Dywizji Piechoty formowanej przez gen. Michała Karaszewicza-Tokarzewskiego (6). Wreszcie po wielu długich miesiącach nosił mundur żołnierza polskiego i w nim pożegnał nieludzką ziemię rosyjską. W Iraku otrzymał przydział do hinduskiego Domu Uzdrowieńców, gdzie wraz z innymi polskimi lekarzami nadzorował i leczył dawnych więźniów sowieckich łagrów.

Z 2. Korpusem gen. Władysława Andersa przeszedł do Włoch. Tam pracował jako naczelny lekarz w Domu Uzdrowieńców w Marina de Toranto. Jednocześnie wygłaszał odczyty o zdobywaniu Monte Cassino przez nasze oddziały i o sytuacji międzynarodowej wynikłej po konferencji jałtańskiej.

W roku 1943, już w stopniu majora, został mianowany komendantem wojskowym szpitala w St. Didier koło Avignonu, a po pewnym czasie jest przeniesiony do szpitala w Trani we Włoszech na stanowisko ordynatora oddziału dermatologicznego. Pracował tam do czasu utworzenia Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia (r. 1946) na Wyspach Brytyjskich.

Wraz z żołnierzami 2. Korpusu opuszcza Italię i osiedla się w Zjednoczonym Królestwie. Wraca do zawodu lekarza. Przez pewien czas Stanisław Ostrowski jako starszy ordynator prowadził oddział dermatologiczny w Peniey, a po likwidacji klinik specjalistycznych w tym szpitalu, przeniósł się do angielskiego szpitala dla inwalidów wojennych w Mossiey Mili w Liverpoolu. W roku 1962 po zgonie żony Kamili, której udało się w r. 1956 przyjechać do Anglii, przeszedł na emeryturę i zamieszkał w Londynie. Rozpoczęły się dla dr. Ostrowskiego pracowite dni. Poświęcił się działalności politycznej, naukowej i społecznej. Brał czynny udział w pracach Związku Lekarzy Polskich w Londynie i jakiś czas był jego prezesem. Został czynnym członkiem Ligi Niepodległości, Towarzystwa Naukowego na Obczyźnie, należał do Związku Legionistów i Kota 5. Pułku Piechoty Legionów. Jako honorowy prezes Koła Lwowian uczestniczył w pracach na rzecz polskich Kresów.

W styczniu 1961 r. uroczyście obchodzono w Londynie 300-setną rocznicę utworzenia we Lwowie uniwersytetu. W inauguracji roku jubileuszowego przewodniczył dr Ostrowski. Zabierając głos na wielu uroczystościach i publicznych zebraniach zawsze podkreślał polskość Kresów oraz ich niezaprzeczalną przynależność do Rzeczypospolitej. A gdy do Koła Lwowian doszły wieści o konsekwentnym i celowym niszczeniu przez władze sowieckie Cmentarza Obrońców Lwowa, dr Ostrowski patronował ufundowaniu pamiątkowej tablicy Orląt Lwowskich w londyńskim kościele św. Andrzeja Boboli. Wraz z gen. Michałem Karaszewiczem-Tokarzewskim odsłonił ją 24 listopada 1963 roku.

Silnie zareagował na wiadomość z Kraju o zniszczeniu 25 sierpnia 1971 r. przez wojskowe buldożery pięknej Kolumnady i wielu mogił Obrońców. Przewodnicząc Komitetowi Obrony Cmentarza Orląt, informował prasę emigracyjną i angielską o tym barbarzyństwie, słał pisma protestacyjne do rządów i światowych organizacji kombatanckich.

Jako były legionista dr Ostrowski interesował się działalnością Instytutów Józefa Piłsudskiego w Londynie i w Nowym Jorku. Brał udział w ich pracach. Podziękowaniem było nadanie honorowego członkostwa przez oba Instytuty. Otrzymał także godność doktora honoris causa Polskiego Towarzystwa Naukowego na Obczyźnie oraz członkostwo honorowe Związku Podhalan i Związku Saperów w Anglii.

Dnia 7 kwietnia 1972 r. zmarł prawie dziewięćdziesięcioletni Prezydent RP. August Zaleski (7). W dwa dni później na Prezydenta RP na Obczyźnie zaprzysiężone prof. dr. Stanisława Ostrowskiego.

Wybór okazał się najbardziej właściwy. Prof. Ostrowski znany był jako nieustępliwy obrońca sprawy polskiej, a jednocześnie umiejący łagodzić wszelkie konflikty. Była to umiejętność nieodzowna w tamtejszej sytuacji panującej wśród polskiej emigracji londyńskiej. Prezydentowi Ostrowskiemu udało się pogodzić zwaśnione stronnictwa i za zgodą Rady Trzech i Rządu RP. przeprowadzić Zjednoczenie. Doszło do porozumienia i utworzenia Rady Tymczasowej, a potem Rady Narodowej RP.

Działanie Prezydenta Stanisława Ostrowskiego zostało przez polską emigrację przyjęte z zadowoleniem.

W czasie siedmioletniej prezydentury, prof. Ostrowski swoją działalność skupił na odzyskaniu przez Polskę całkowitej niepodległości w przedwojennych granicach. Nigdy nie pogodził się z wynikami konferencji jałtańskiej. Gdy powstała Solidarność stał się jej gorącym orędownikiem, gdyż widział w niej przyszłość dla kraju. Był też wielkim admiratorem Papieża Jana Pawła, z którym parokrotnie się zetknął.

Swoim autorytetem wspierał starania Polonii o postawienie w Londynie pomnika zamordowanym w Katyniu oficerom. Należał do fundatorów Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego, patronował Bibliotece Polskiej w Londynie oraz innym ośrodkom polskim. W wystąpieniach publicznych zawsze podkreślał, iż sprawy polskie powinny być najważniejsze, a walka o wolność kraju rzeczą nadrzędną. Nie doczekał wolnej Ojczyzny. Nie powrócił do ukochanego Lwowa, ale miasto towarzyszyło Mu do ostatnich chwil życia. Dnia 21 listopada 1982 roku, wracając do domu z akademii poświęconej 64. rocznicy obrony Lwowa, zasłabł i został przewieziony do szpitala Charring Cross. Następnego ranka 22 listopada zmarł. Ostatnie pożegnanie Prezydenta prof. Stanisława Ostrowskiego było olbrzymią patriotyczną manifestacją. Szanowany za niezależność, odwagę wypowiedzi, patriotyzm i niezwykłą skromność, zjednały Mu życzliwość rodaków, których losy rozrzuciły po świecie.

Mszę św. celebrowaną w asyście wielu kapłanów, odprawił w kościele św. Andrzeja Boboli, ks. prałat K. Zieliński, delegat dla Polaków w Zjednoczonym Królestwie. W kazaniu, proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli, ks. prałat W. Jarecki powiedział, że Prezydent Ostrowski był symbolem ciągłości Rzeczypospolitej, a Prezydent Edward Raczyński żegnając ze stopni ołtarza podkreślił, że prof. Ostrowski, trzeci prezydent RP na Obczyźnie, pełnił urząd z wielką godnością i ofiarnością, robił wszystko by doprowadzić do zgodnego działania grup i sił niepodległościowych w służbie dla Niepodległości Polski."

W szpalerze wojskowych sztandarów, przy dźwiękach melodii legionowych płynących z kościelnych organów, wyniesiono okrytą prezydenckim sztandarem trumnę, by przewieźć Ją na miejsce wiecznego spoczynku.

W sobotę 4 grudnia w Newark, na cmentarzu lotników polskich, obok grobów poprzednich prezydentów: Władysława Raczkiewicza, Augusta Zaleskiego i gen. Władysława Sikorskiego, złożono w mogile trumnę Prezydenta Stanisława Ostrowskiego. Orkiestra odegrała hymn narodowy, pochyliły się' sztandary, a grób pokryły niezliczone wieńce i kwiaty.

Za działalność polityczną i społeczną Prezydent Ostrowski został odznaczony Orderem Orła Białego, Wielką Wstęgą Polonia Restituta, Krzyżem Króla Rumunii, Amerykańskim Orderem oraz wielu innymi medalami.

W r. 1987, staraniem rodziny, została umieszczona w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu, tablica pamiątkowa poświęcona Prezydentowi Ostrowskiemu. A w piętnastą rocznicę odejścia, z inicjatywy Oddziału Stołecznego Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, na ścianie kościoła Karola Boromeusza na Powązkach, poświęconej „Pomordowanym na Wschodzie", wmurowano, obok innych tablic kresowiaków, pamiątkową tablicę Prezydenta Ostrowskiego.


Fotografie ze zbiorów bratanka Prezydenta, inż. Adama Ostrowskiego z Londynu.


  1. Wacław Drojanowski (1896-1981). Magister nauk politycznych. W okresie przedwojennym wojewoda lwowski, prezydent Lwowa (1932-1936), dyrektor Okręgowej Izby Skarbowej w Warszawie. W czasie okupacji niemieckiej uczestnik ruchu oporu. Odznaczony za działalność przeciw okupantom Orderem Polonia Restituta. Zmarł w Warszawie, pochowany w Mławie-
  2. Włodzimierz Decykiewicz (1965-1946?). Absolwent Uniwersytetu Lwowskiego. Działacz UNDO. W I. 1921-25 kierownik ukraińskiego tajnego szkolnictwa wyższego, profesor prawa administracyjnego na ukraińskim podziemnym uniwersytecie we Lwowie. Senator RP 1928-1930 i 1935-39. We wrześniu 1939 wiceprzewodniczący Tymczasowego Ukraińskiego Komitetu Pomocy, reprezentacji mniejszości ukraińskiej wobec władz sowieckich. Aresztowany przez NKWD, zmarł w ZSRR w nieznanych okolicznościach.
  3. Włodzimierz Celewicz (1890-1941?). Adwokat, wiceprezes UNDO. Aresztowany przez NKWD po wejściu sowietów do Lwowa. osadzony na Łubiance. Podobno zmarł w więzieniu sarato-wskim.
  4. Kość Lewicki (1859-1941); Adwokat lwowski, prezes UNDO. Aresztowany przez NKWD we Lwowie, więzień moskiewskich Butyrek. Po zwolnieniu, powrócił do Lwowa, gdzie zmarł.
  5. Siemion Timoszenko (1895-1970). W wojnie przeciw Polsce w r. 1920 dca 6. Dywizji Kawalerii 1. Armii Konnej. W 1939 dca frontu południowego wkroczył z armią sowiecką do Lwowa. Po II. wojnie awansowany na marszałka ZSRR.
  6. Michał Karaszewicz-Tokarzewski (1892-1964). Gen. broni, W l. wojnie światowej w Legionach (5 pp.), dca Odsieczy Lwowa (1918 r,), 1936-38 dca OK VI Lwów, potem OK VIII Toruń. W kampanii wrześniowej dca GO armii „Pomorze". W okresie okupacji kmdt Obszaru ZW2 Lwów, aresztowany przez NKWD. Od sierpnia 1941 do marca 1943 dca 6. DP „Lwów". Odznaczony m.in. Orderem Orła Białego. Po wojnie w Anglii. Zmarł w Casablance, pochowany w Londynie- Prochy złożono 10 X 1992 r- do wspólnej mogiły dowódców AK na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
  7. August Zaleski (1883-1972). Historyk, polityk, dyplomata. W l. wojnie światowej w Naczelnym Komitecie Narodowym. W l. 1926-32 min. Spraw Zagranicznych. W r- 1932 sygnatariusz paktu o nieagresji z ZSRR, W l. 1935-38 senator, 1939-41 min. Spraw Zagranicznych w rządzie gen. Wł. Sikorskiego. W l. 1947-1972 prezydent RP na Obczyźnie. Zmarł w Londynie, pochowany w Newark.


TESTAMENT PREZYDENTA

W IMIĘ BOGA WSZECHMOGĄCEGO

Postępując w latach - czuję, że niewiele mi ich pozostało i trzeba uporządkować swoje ziemskie sprawy.

W najśmielszych fantazjach mojej młodości, nie przewidywałem w moim życiu tak bogatego w tragiczne sytuacje rozwoju wypadków, z dwiema wojnami światowymi, które by tak gruntownie zmieniły losy jednostek, narodów i naszego kraju, a Lwowa w szczególności.

Nigdy nie przypuszczałem, że przypadną mi w udziale: Obrona Lwowa w 1918 roku w krwawych bojach ze zbałamuconymi przez Austrię pobratymcami - Ukraińcami, troska o jego dobro w Sejmie Wolnej Rzeczypospolitej i wreszcie - zaszczytne stanowisko włodarza tego - jakże drogiego sercu każdego Polaka - Zawsze Wiernego Miasta.

Mimo, że zawsze i na każdym stanowisku starałem się przysłużyć Lwowowi i jego mieszkańcom, zły los nie szczędził mi największych przykrości: ciężkich chwil straty niedawno odzyskanej Niepodległości, więzień sowieckich z bolesnym poczuciem bezsilności i długich lat tułaczki na Obczyźnie, z tragicznym przymiotnikiem „Ostatniego" prezydenta miasta Lwowa. Często jestem TAM myślami i na przekór obecnemu stanowi rzeczy, należę do tej grupy realnych optymistów, którzy nie tracą nadziei, że LWÓW BYŁ I BĘDZIE NASZ!

Bolesne to, że naród ukraiński, a raczej ta jego część, która wywodzi się z ziem południowo-wschodnich Polski buduje swój patriotyzm na nienawiści do Polaków i tyle już razy odtrąciła naszą wyciągniętą do zgody rękę, czegośmy byli świadkami między wojnami i w czasie okupacji niemieckiej. Lecz wierzę, że nadejdzie czas kiedy zrozumieją, że naród polski był i jest ich prawdziwym przyjacielem, i że siła wolnej Ukrainy nie zależy od posiadania jakże drogiej nam od wieków wspólnej ziemi na zachód od Zbrucza.

Nim zostanę wezwany do złożenia rachunku z doczesnego swego życia przed Najsprawiedliwszym Sędzią - zdrów na ciele i w pełni władz umysłowych, bez jakiegokolwiek przymusu lub wpływu -pragnę rozporządzić tym, co się uzbierało dzięki ciężkiej pracy zawodowej i memu oszczędnemu życiu na uchodźctwie i nie mając własnych dzieci -aby zachować spoistość rodziny Ostrowskich i ewentualnie ich potomków - sporządzam niniejszą moją ostatnią wolę"...


Copyright © 2003 Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich.
Oddział Stołeczny
Warszawa
Wszystkie prawa zastrzeżone.


Powrót

Licznik